Dziś był ostatni dzień, a właściwie to noc, którą spędziłem w pracy na infolinii Wizza. Poraz pierwszy od 3 lat jestem bezrobotny. Co prawda niezbyt formalnie, gdyż zawiesiłem umowę, ale nie zmienia to faktu, że nie muszę już pracować przez najbliższe 5 miesięcy i niestety przez ten czas nic nie zarobię :(
Ale nie ma co się smucić, nie ma co się żalić. Na pół roku odchodzę. Nie byłbym sobą, gdybym czegoś nie zrobił. No bo jak to tak. Bez żadnej chorej akcji? Nie godzi się.
Oto "efekt" mojej pracy:
Ciekaw jestem co mógł poczuć drogi klient? Okaże się chyba dopiero, jak złoży na mnie reklamacje. Albo i nie - wszak od 3 lat żadnej nie było. Tak samo jak jednej z 5 rozpraw sądowych...
PS: Jakby flashplayer nie działał tu jest link do pliku.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Widzę, że udało Ci się obezwładnić flasha, nie ma już białej ramki, przynajmniej w Operze. Niemniej słaby jakościowo jest ten plik, abstrahując od moich innych zastrzeżeń (-:
OdpowiedzUsuń