Ale czemu? Otóż, za kilka dni nastąpi dosyć ważne wydarzenie w moim plugawym i śmierdzącym burbonem życiu. Wyjeżdżam na Erasmusa do Budapesztu, w celu iżby dobrze się pobawić (i przy okazji możliwie bez wysiłku zaliczyć semestr). Ale co w tym takiego wielkiego? Tysiące studentów wyjeżdża. Uzewnętrzniając się na tym blogasku (:* słiiiit) chcę pomóc w pewien sposób osobom, które postanowią tak jak ja przeżyć fajny czas w BUD. Sam szukałem informacji różnych i potrzebnych o życiu i szczerze powiedziawszy niewiele się dowiedziałem. Właściwie to nic. A tak za rok czy za pół może ktoś przypadkiem wpisze parę kluczowych słów w Google (NIECH ŻYJE!) i trafi na moje skromne dzieło.
Nie chcę. Nie chcę, żeby to był tylko opis mañan i alkoholowych ekscesów, włącznie z naturalistycznymi opisami niechcianych wizyt w węgierskim odpowiedniku państwowego hotelu La Kolska. Będzie trochę o przemyśleniach (o ile uda mi się luźne myśli sklecić w zdania), ludziach, (agro)kulturze, sporcie (tak!). Może jakieś zdjęcia, może coś a la reportaż (choć to może być ciężkie).
Matko bosko częstochosko, jaki nudny wywód. Jak ktoś doczyta do tego momentu i tu wróci, to znajdę tę osobę i ją ozłocę ;)
PS: Z tego miejsca pragnę pozdrowić mamę, tatę, brata, brata, bratową, kolegę, kolegę, koleżankę, panią ekspedientkę, panią dentystkę, pana strażnika miejskiego (mimo tego mandatu!), Hyzia, Dyzia i Zyzia, a także Czukczy (tak! wszystkich trzech!).
PS2: Cookie zasłużył na specjalne wyróżnienie. Oto specjalne wyróżnienie dla Cookiego:
COOKIE!
WYRÓŻNIAM CIĘ!
WYRÓŻNIAM CIĘ!
Dzięki. Czuję się taki... wyróżniony! Aż się wzruszyłem. Cóż, mogę Ci tylko życzyć, żeby starczyło Ci cierpliwości na skrobanie tu, to raz, a dwa, żebyś mógł na koniec wyjazdu napisać: "Była sobie raz wesoła parówa imieniem Adrian i żyła długo i szczęśliwie" ;-D
OdpowiedzUsuńdziękuję za pozdrowienia XDD
OdpowiedzUsuńMacedonia ;p