czwartek, 17 września 2009

bombel i węgierski

Słuchając utworów, jakie leciały w trakcie audycji Grabaża w RoxxxyFm (czy jak to się tam zwało), prowadzę również rozmowy. Fragmencik jednej z nich dotyczył moich kontaktów z językiem węgierskim. Upublicznię treść, gdyż myślę, że może się na przyszłość przydać osobnikom pragnącym odwiedzić to zacne miasto:

bombel: swoja droga już jestem w stanie zamówić podwójnego whoppera bezbłędnie i bez stresu ;]
bombel: w madziarskim oczywiście
Q.: hehe:]
Q.: w sensie wiesz, kiedy pytają o zestaw powiększony?:D
bombel: stary
bombel: mowie tak: "jó napot, dupla whopper menü kérem"
bombel: potem idzie ble ble ble
bombel: a ja na to: "cola"
bombel: potem idzie ble ble ble
bombel: a ja na to: "nem" (bo chcą mi keczup do frytek wcisnąć, a ja nie chce go bo trzeba płacić dodatkowo)
bombel: potem idzie ble ble ble
bombel: a ja pokazuje ręcami na podłogę, w sensie że jem tu
bombel: potem ja: "köszönöm" i jestem zajebisty

I koniec cytatu. Oczywiście zamiast zestawu z podwójny whopperem można co innego wstawić. Ale żołądek bombla, który nie ma dna nie zaakceptuje nic mniejszego, wiec taki zarzuciłem przykład. I gotujcie jakieś 1200Ft do zapłacenia.

2 komentarze:

  1. Ty, a jak oni nazywają ćwierćfunciaka z serem? No i w końcu miałeś spróbować tego ichniejszego fastfooda!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Po prostu McRoyal. Jak u nas. Co do langosza, to wczoraj miałem iść spróbować, ale jakoś tak pechowo wyszło, że kolano sobie skręciłem...

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Cenzura nigdy nie śpi!