Dziś krótko, zwięźle i nie na żadny temat. Nie spałem od nocy z niedzieli na poniedziałek (i to tylko dlatego, że upiłem się), czuję się jakbym dostał w głowę narzędziem używanym w USA do gry zespołowej w ramach ligi MLB, a moje uda są nagrzewane przez termofor. Choć takowego nie posiadam. Do tego mój umysł pracuje na wyjątkowo dziwnych obrotach. Pragnę tylko jednego. Wyspać się. Ale jakoś tak nie mogę, bo nie mogę zasnąć. Za to pozostałe moje życie kwitnie, poznaję miasto, zapoznaję się bliżej z ludźmi, smakuję kuchnię tutejszą (rácokhús i madártej). Generalnie żyje mi się tu dobrze i wspaniale. Tylko czegoś ciągle brakuje...
Dlatego, żeby nie zamulać mam dla was piosenkę. Autorstwa kogoś o nicku Savlonic. Nie pytajcie, nie szukajcie. Dźwięki jak z Pegasusa, Electro Hitler, Rom głównym bohaterem. Tak, to nie trzyma się kupy.
"Bo mężczyźni są odrażająco brudni i źli". Szczególnie, gdy się nie wyśpią.
PS: Nie rozumiesz tego posta? Prześlij 10000Ft na moje konto, a w dniach 22 października - 1 listopada spotkam się z Tobą i wszystko wytłumaczę. Oczywiście dotyczy to moich Drogich Czytelniczek :) Tak, panów dyskryminuję. A co, moje królestwo :)
PS2: Tytuł posta, jak i przedostatnie zdanie (oba w cudzysłowie), nie odzwierciedlają moich przekonań w żadnym stopniu. Są to cycaty z Afro Kolektywu. Kto chce posłuchać mieszanki hip hopu z acid jazzem (łot ewa) oto link
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Kurde. Stary. Abstrahując od wszystkiego: co brali ludzie, którzy wypuścili ten klip?! CO?! Jakim cudem byli w stanie po tym tworzyć, skoro powinni się przekręcić na drugą stronę. To jest tylko tyć lepsze niż Stachursky.
OdpowiedzUsuń